PKP Intercity analizuje wnioski Leo Express o komercyjną jazdę, m.in., z Warszawy do Krakowa, Zakopanego, Gdyni czy Wrocławia i dopiero po tej analizie przewoźnik zdecyduje, czy będzie badał równowagę ekonomiczną czy też nie. Leo na razie nie zdradza szczegółów odnośnie potencjalnych kursów i czeka na decyzje UTK.
Niedawno informowaliśmy
o działaniach Leo Express, który złożył szereg wniosków o uruchomienie krajowych połączeń komercyjnych w Polsce. Czeski operator złożył do UTK siedem wniosków, w ramach których zakłada uruchomienie przewozów z Warszawy do Zakopanego (przez CMK), z Warszawy do Krakowa (przez Radom i Kielce), z Warszawy oraz Łodzi do Gdyni, a także trasę z Warszawy do Wrocławia przez Łódź, Kalisz i Ostrów Wielkopolski. Ponadto Leo chciałby kursować komercyjnie z Przemyśla do Wrocławia oraz z Poznania do Lublina przez Warszawę.
Start połączeń miałby mieć
miejsce w grudniu 2027 roku, a kursy miałyby być świadczone do grudnia 2032 roku, a więc w pięciu kolejnych rozkładach jazdy. W ramach wniosków założono codzienne kursowanie poszczególnych połączeń. Ponadto przewoźnik zakłada, że na większości tras chciałby uruchomić po cztery pary kursów (z wyjątkiem trasy Poznań – Lublin, gdzie założono kursowanie 3 par pociągów).
Leo chce rozwijać się w Polsce, choć szczegółów na razie nie zdradza
Rzecznik prasowy Leo Express pytany o złożone wnioski przekazał nam, że przewoźnik jest bardzo zainteresowany rozwojem połączeń i swojej działalności w Polsce, jednak jak na razie są to tylko wstępne konsultacje z UTK a Leo nie ma jeszcze konkretnych planów na uruchomienie poszczególnych kursów.
– Dopiero po ocenie poszczególnych tras moglibyśmy ewentualnie wystąpić o przydział tras pociągów oraz niezbędnej przepustowości – mówi nam Emil Sedlařík.
Na więcej szczegółów odnośnie planów Leo, trzeba będzie więc poczekać do decyzji UTK odnośnie poszczególnych wniosków.
Czy PKP Intercity opóźni decyzje UTK i złoży wnioski o badanie równowagi ekonomicznej?
Leo Express kursuje już w Polsce łącząc Warszawę z Pragą przez Kraków. Przewoźnik rozwija to połączenie, dokładając kolejne kursy. Ponadto spółka uruchomiła również pociąg z
Przemyśla na lotnisku we Frankfurcie nad Menem, które już za kilka dni, od 31 lipca będzie w pełni obsługiwane pociągiem (od kilku tygodni
na polskim odcinku trasy pociąg jest zastępowany autobusem).
Wynikało to z faktu, że spółka nie otrzymała na czas zgody
od UTK na uruchomienie tego komercyjnego połączenia. UTK musiał bowiem przeprowadzić badanie równowagi ekonomicznej połączenia,
o co wnioskowało PKP Intercity. Był to pierwszy od blisko 2 lat wniosek IC o badanie równowagi ekonomicznej przy potencjalnych nowych połączeniach konkurencji, a tym samym powrót do niechlubnej tradycji badania i sprawdzania, a przez to opóźniania rozwoju konkurencji na polskim rynku kolejowym.
Czy w przypadku siedmiu nowych wniosków ze strony Leo Express PKP Intercity ponownie będzie chciało badać równowagę ekonomiczną czy też przewoźnik nie będzie wydłużał procesu odbywającego się w UTK? – W tej chwili wnioski o te poszczególne trasy są przedmiotem analizy naszego Biura Rozkładów. W zależności od wyników tej analizy podejmiemy decyzję, czy będziemy składać wniosek o badanie równowagi, czy też nie. Na tę chwilę nie jestem w stanie na to odpowiedzieć, bo nie znam jeszcze tych wyników – przekazał na ostatnim śniadaniu prasowym Janusz Malinowski, prezes zarządu PKP Intercity.